← Wróć do publikacji

Prawo rodzinne · Kontakty · 7 min

Dziecko odmawia kontaktu z rodzicem. Co sąd powinien ustalić?

Przyjeżdżasz po dziecko w terminie ustalonym przez sąd. Słyszysz, że nie chce wyjść. Jeżeli jesteś rodzicem, u którego mieszka dziecko, patrzysz na tę sytuację z drugiej strony: spotkanie było przygotowane, lecz dziecko płacze i mówi, że boi się jechać. Jedno nieudane popołudnie może mieć wiele przyczyn. Po kilku takich terminach spór zwykle dotyczy już tego, czy istniejące orzeczenie jest wykonywane i kto odpowiada za powstałą sytuację.

Prawo do kontaktów obejmuje spotkania, rozmowy i inne formy porozumiewania się rodzica z dzieckiem. Przysługuje niezależnie od władzy rodzicielskiej. Możesz więc mieć ograniczoną władzę rodzicielską, a nadal ustalone kontakty; możesz też mieć pełną władzę i potrzebować sądowego określenia godzin spotkań. Orzeczenie albo ugoda wskazują zwykle dni, sposób odbioru dziecka i warunki powrotu. Przed rozpoczęciem sporu o ich wykonanie przeczytaj dokładnie ten dokument. Obowiązek „wydania dziecka w sobotę o godzinie dziesiątej” i ogólny zapis o kontaktach po wcześniejszym porozumieniu wymagają odmiennych ustaleń.

Dziecko ma własne zdanie, które powinno zostać usłyszane. Kodeks nakazuje uwzględniać jego rozsądne życzenia, a sąd opiekuńczy wysłuchuje je, jeśli pozwalają na to rozwój, zdrowie i stopień dojrzałości. Nie istnieje jednak sztywna granica wieku, po której dziecko samo uchyla obowiązujące postanowienie. Szesnastolatek, który opisuje konkretne doświadczenia i konsekwentnie odmawia spotkań, znajduje się w innej sytuacji niż kilkuletnie dziecko powtarzające zdania zasłyszane po kłótni dorosłych. W obu przypadkach trzeba poznać przyczynę, zamiast przypisywać odmowie z góry to samo znaczenie.

Jeśli dziecko mieszka u Ciebie, Twoje obowiązki nie kończą się na otwarciu drzwi. Znaczenie ma to, czy wiedziało o spotkaniu, było do niego przygotowane, czy miało możliwość zabrania potrzebnych rzeczy i czy nie słyszało przed wyjściem ocen podważających drugiego rodzica. Nie masz natomiast obowiązku przełamywać rzeczywistego lęku dziecka przemocą czy zmuszać go fizycznie do wyjścia. Gdy jesteś rodzicem przyjeżdżającym po dziecko, ocenie podlega również Twoja postawa: punktualność, przebieg wcześniejszych spotkań, sposób rozmowy z dzieckiem oraz to, czy respektujesz ustalone warunki kontaktu.

Przykładowo rodzic sprawujący pieczę wysyła w sobotę rano krótką wiadomość: „Nie przyjeżdżaj, nie chce iść”, chociaż od tygodnia nie powiedział dziecku o spotkaniu. Takiego zachowania nie można ocenić tak samo jak sytuacji, w której rodzic przygotował dziecko, a po serii trudnych zdarzeń z drugim rodzicem dziecko reaguje silnym lękiem. Jeszcze inaczej wygląda sprawa, gdy jeden z rodziców podważa spotkania, a drugi składa obietnice, których później nie dotrzymuje. Samo zdanie wypowiedziane przez dziecko w dniu odbioru nie pozwala odróżnić tych sytuacji.

W uchwale z 3 października 2025 r., III CZP 20/25, Sąd Najwyższy odpowiedział na pytanie dotyczące właśnie współwystępowania zachowań obojga rodziców. Uznał, że postawa dziecka nie wyklucza możliwości nakazania rodzicowi sprawującemu pieczę zapłaty za niewykonywanie obowiązków związanych z kontaktami również wtedy, gdy na tę postawę wpłynęło zachowanie obu dorosłych. Nie wynika z tego, że każde nieodbyte spotkanie trzeba przypisać rodzicowi, u którego mieszka dziecko. W sprawie trzeba ustalić konkretne obowiązki i wpływ zachowania każdej z osób na ich wykonanie.

Ważną granicę wyznacza wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 czerwca 2022 r., SK 3/20. Trybunał zakwestionował stosowanie przepisów o nakazaniu zapłaty w zakresie, w jakim niewykonywanie kontaktów wynika z zachowania dziecka niewywołanego przez rodzica sprawującego nad nim pieczę. Jeżeli więc dziecko odmawia z przyczyn, za które ten rodzic nie odpowiada, nie można poprzestać na stwierdzeniu, że „kontakt się nie odbył”. Uchwała Sądu Najwyższego wyjaśnia dodatkowo, że zachowanie drugiego rodzica nie znosi automatycznie odpowiedzialności pierwszego, jeśli ten również przyczynił się do nieprawidłowego wykonania orzeczenia.

Postępowanie o wykonanie kontaktów ma zasadniczo dwa etapy. Najpierw sąd może zagrozić rodzicowi obowiązanemu określoną sumą za każde przyszłe naruszenie. Dopiero gdy po takim rozstrzygnięciu naruszenia występują dalej, może nakazać zapłatę kwoty obliczonej według ich liczby. To kwota należna drugiemu rodzicowi, nie grzywna płacona państwu. Jeśli sąd zagroził zapłatą 300 zł za każde naruszenie, a następnie ustali trzy naruszenia objęte tym zagrożeniem, rozważana kwota wyniesie 900 zł. Przykład pokazuje sposób obliczenia, lecz o tym, czy dane zdarzenia rzeczywiście były naruszeniami, sąd musi rozstrzygnąć osobno. Przepisy przewidują także konsekwencje wobec rodzica uprawnionego, który nie wykonuje własnych obowiązków wynikających z orzeczenia lub ugody, na przykład regularnie nie przyjeżdża po dziecko.

Zapisuj daty i przebieg konkretnych zdarzeń. Pomocne są wiadomości wysłane przed spotkaniem, potwierdzenie przyjazdu, informacja o przyczynie odwołania i spokojny opis tego, co powiedziało lub zrobiło dziecko. Przy zarzucie lęku czy złego stanu zdrowia znaczenie mogą mieć informacje ze szkoły, dokumentacja medyczna lub opinia specjalisty, ale nie warto zastępować nimi wysłuchania dziecka i zbadania relacji rodzinnej. Unikaj nagrywania dziecka pod presją, wypytywania go o stanowisko procesowe i traktowania każdego spotkania jak zbierania dowodów. Takie działania mogą jeszcze zwiększyć jego opór.

Bywa, że dawny sposób kontaktów przestał odpowiadać obecnej sytuacji. Dziecko dorosło, zmieniła się szkoła, pojawił się problem zdrowotny albo ujawniono zdarzenia dotyczące bezpieczeństwa. Wtedy obok sprawy o wykonanie warto rozważyć wniosek o zmianę kontaktów oraz zabezpieczenie na czas postępowania. Sąd może ustalić inny harmonogram, odpowiednie warunki spotkania, ograniczyć kontakty, a przy poważnym zagrożeniu dobra dziecka ich zakazać. Rodzic nie powinien miesiącami utrzymywać, że istniejące postanowienie „już nie obowiązuje”, tylko dlatego, że stało się trudne do wykonania. Jeśli jednak dziecku grozi bezpośrednie niebezpieczeństwo, potrzebna jest pilna ochrona jego bezpieczeństwa.

Twoja sytuacja wymaga więc odpowiedzi na dwa odrębne pytania: co w konkretnych terminach przeszkodziło w wykonaniu istniejącego orzeczenia oraz czy obecny sposób kontaktów nadal służy dziecku. Zgromadzone wiadomości i dokumenty powinny pomagać ustalić przyczyny odmowy, a nie zastępować tę ocenę prostą etykietą przypisaną któremukolwiek z rodziców.

Podstawa prawna

art. 113–113⁵ Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, Dz.U. z 2026 r. poz. 236, art. 576 oraz 598¹⁵–598¹⁶ Kodeksu postępowania cywilnego, Dz.U. z 2026 r. poz. 468; uchwała Sądu Najwyższego z 3 października 2025 r., III CZP 20/25; wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 czerwca 2022 r., SK 3/20. Stan prawny sprawdzony 26 października 2026 r. Tekst ma charakter informacyjny.

Pierwszy krok

Opisz krótko sytuację i wskaż pilne terminy.

Podczas konsultacji ustalę podstawowe fakty, ocenię ryzyko i przedstawię możliwe dalsze działania. Rezerwacja konsultacji nie oznacza przyjęcia sprawy do prowadzenia.

Umów konsultację